Dlaczego maseczki to najlepsza ochrona przed koronawirusem?

Od niemal dwóch lat świat mierzy się z pandemią COVID-19, poszukując skutecznych metod ochrony. Już na początku uznano, że maseczki są środkiem prewencyjnym wartym zainteresowania. Tym samym, władze wielu krajów na całym świecie wprowadziły nakaz ich używania w przestrzeni publicznej, zmiennie i na świeżym powietrzu, i w pomieszczeniach. I choć wirus faktycznie się rozprzestrzeniał, a pandemia trwa właściwie do dziś, to noszenie maseczek znacznie zminimalizowało skalę i tempo tego procesu.


Poza noszeniem 
maseczek ochronnych specjaliści rekomendowali uważne przestrzeganie higieny oraz ograniczenie kontaktów fizycznych z innymi ludźmi. Zgodnie z tym, wiele osób zrezygnowało z podawania dłoni na przywitanie i przy pożegnaniu, licząc, że uchroni ich to przed zarażeniem. Niestety czas pokazał, że najprostszą drogą transferu dla wirusa jest powietrze, więc to tu trzeba skupić wszelkie zasoby.

Noszenie maseczki znacznie zmniejsza ryzyko zarażenia

Wyróżnia się dwa typy maseczek ochronnych: jednorazowe i wielorazowego użytku. Maseczki jednorazowe chirurgiczne są cienkie i przez to należy wymieniać je co około godzinę. Na rynku znaleźć można również maseczki jednorazowe z większą ilością warstw, których zdatność użytkowania określana jest na kilkanaście godzin. Po tym czasie jednak należy się ich pozbyć i nie nadają się do ponownego użycia. Naprzeciw temu problemowi wychodzi drugi rodzaj maseczek - maseczki ochronne wielorazowe. Są one wykonane z różnych materiałów i w zależności od tego można nosić je krócej lub dłużej bez ingerencji higienicznej. Najpopularniejszym typem maseczek ochronnych są te wykonane z bawełny. Są one proste w utrzymaniu w czystości i stanie higienicznym, a dzięki zastosowanym często wielu warstwom skutecznie utrudniają drogę transferu dla wirusa. Maseczki takie można bezpiecznie prać w pralce. Zaleca się, by przeprowadzać tę czynność codziennie, a samą maseczkę zdejmować z twarzy, gdy czuć gromadzącą się na niej wilgoć.